Pomiar sytuacyjno-wysokościowy w trudnym górskim terenie koło Nowego Sącza
Działka na zboczu z widokiem na jezioro, gęsty las iglasty, wąska droga dojazdowa. Klient planował rozbudowę istniejącego domku i potrzebował kompletnego pomiaru sytuacyjno-wysokościowego. Brzmi prosto, dopóki nie staniesz z tyczką na stromym, śliskim zboczu, pod koronami drzew, które tłumią sygnał satelitarny. Pokazujemy, jak wykonaliśmy ten pomiar mimo niesprzyjających warunków.
Co utrudnia pomiar geodezyjny w górskim terenie?
W takim miejscu spotykają się dwa problemy, które geodeta najmniej lubi naraz. Pierwszy to duże różnice wysokości na małej powierzchni, tu kilkanaście metrów, przez co każdy punkt trzeba zmierzyć dokładnie również w pionie. Drugi to ograniczona widoczność nieba: korony drzew, zwłaszcza przy północnej granicy, tłumią sygnał satelitarny i potrafią zepsuć pomiar. Do tego dochodzi prozaiczne utrudnienie, czyli dojazd.
Klient potrzebował kompletu danych: różnic wysokościowych terenu, inwentaryzacji istniejących obiektów, oznaczenia przeszkód naturalnych i pomiaru dostępu do drogi.
Jak wykonaliśmy pomiar mimo słabego sygnału GPS?
Zaczęliśmy od rekonesansu i analizy materiałów: mapy zasadniczej, ewidencyjnej i istniejącej dokumentacji. W takim terenie pominięcie tego etapu mści się później. Pracowaliśmy odbiornikiem GNSS w technologii RTK, która w dobrych warunkach pozwala osiągnąć dokładność rzędu 1–2 cm.
Tam, gdzie gęste korony tłumiły sygnał, trzeba było kombinować: przesunąć punkt, znaleźć prześwit albo poczekać na lepszą konstelację satelitów. W najtrudniejszych miejscach wykonywaliśmy pomiary statyczne z dłuższym czasem obserwacji, a żeby nawiązać się do państwowego układu współrzędnych, zakładaliśmy tymczasowe punkty pomocnicze.
Najdłuższy etap to zbieranie szczegółów: współrzędne X, Y, Z każdego charakterystycznego punktu, czyli narożników budynku, załamań ogrodzenia, skarp, drzew i infrastruktury. Ostatni odcinek dojazdu pokonaliśmy pieszo, niosąc sprzęt.
Co otrzymał klient?
Mimo trudnych warunków osiągnęliśmy zakładaną dokładność. Klient dostał komplet dokumentacji: mapę do celów projektowych w skali 1:500, szkic polowy i wykaz współrzędnych punktów charakterystycznych.
Przy działce górskiej dokładny pomiar wysokościowy to nie formalność. Od niego zależy poprawne zaprojektowanie odwodnienia, tarasów, podjazdów i schodów terenowych, a błąd kilkudziesięciu centymetrów potrafi później kosztować krocie.